Ten tekst jest uzupełnieniem i dodatkiem do dwóch artykułów: „O dobrych decyzjach” i „O fizyce”.
W artykule „O dobrych decyzjach” ważne jest doprecyzowanie używanej przeze mnie definicji „decyzji”, jak bardzo słusznie zauważono w komentarzach.
To, co rozumiem przez decyzję, na potrzeby tego artykułu, ale i szerzej, to nie tylko sama myśl, którą potocznie nazwalibyśmy decyzją, czyli impuls do działania. Na decyzję w moim rozumieniu składa się też proces jej podejmowania, czyli jest to pojęcie znacznie szersze. Większość artykułu traktuje o tymże procesie, bardziej niż o samym akcie końcowym. W pewnym sensie artykuł mógłby mieć tytuł „O dobrym procesie podejmowania decyzji”, który byłby bardziej ścisły, acz mniej chwytliwy.
Decyzja i proces jej podejmowania są dla mnie nierozdzielne. Decyzja jest koniecznym wynikiem konkretnego procesu, a proces ma sens jedynie, jeśli tworzy decyzje. Konkretny proces zawsze prowadzi do jednej decyzji. Różne procesy mogą prowadzić do tej samej decyzji.
Jeszcze jedno uściślenie, które przyda się w przyszłości: proces podejmowania decyzji nie jest tożsamy z mechanizmem podejmowania decyzji, jest raczej jednorazowym zadziałaniem tegoż mechanizmu. Proces podejmowania decyzji jest też nienaprawialny, z tej przyczyny, iż jest zdarzeniem przeszłym. Wnioski z oceny procesu mogą natomiast być użyte do modyfikacji mechanizmy, który go wygenerował i który jest nadal w nas obecny.
W artykule „O fizyce” pominąłem albo zaznaczyłem bardzo marginalnie, ważny temat błędów poznawczych. Uświadomiłem sobie, pisząc artykuł o logice, gdzie poświęciłem wiele uwagi błędom logicznym, że czegoś takiego w „O fizyce” zabrakło. Na szczęście oba zagadnienia, czyli błędy poznawcze i logiczne, są na tyle obszerne, że ich dyskusja, nawet wybiórcza nastarczy na oddzielne artykuły. Obiecuję także, iż takowe w pojawią się w dalszym ciągu cyklu o decyzjach.
