Dzisiejszy tekst rozpoczyna cykl artykułów, w których będę się z wami dzielił
praktycznym zastosowaniem teorii, o której dyskutowaliśmy w dotychczasowych odcinkach cyklu o decyzjach.
Decyzje, którymi będę się zajmował, można scharakteryzować jako wiosenne
porządki w moim życiu. Chodzi o to, że chcę dokonać przeglądu moich zajęć, moich przyzwyczajeń, moich rutynowych czynności i zdecydować, które z nich chcę kontynuować w niezmienionej formie, które zmienić lub ograniczyć, a które porzucić.
Tutaj już niektórzy z was unoszą brew i mówią: „Hola, hola. To już podjąłeś decyzję, że będą wiosenne porządki? A jak ta decyzja przebiegała?”. Otóż przebiegała, przyznam się, w jednej ze skróconych form, bez pełnego rozważenia, co przy przedsięwzięciu tak poważnym, jest niedopatrzeniem. Cofnijmy się o krok i w dzisiejszym artykule, zajmijmy się decyzją, czy powinienem owe wiosenne porządki przeprowadzać. Jeśli dojdę do wniosku, że nie jest to pożądane, to z góry przepraszam, kolejnych odcinków nie będzie. Mówię to bez ironii, bo postaram się zachować umysł otwarty na różne opcje i nie wpaść w pułapkę udowadniania, tego, co już założyłem.
Punkt 1: zidentyfikowanie sytuacji, która wymaga decyzji
Obserwacje:
1. Trzy miesiące temu zacząłem pisać opowiadanie. Mam napisane trzy strony.
2. Miesiąc temu zacząłem wyplatać makramę. Makrama jest skończona w połowie.
3. Miesiąc temu zacząłem śledzić kurs o lęku. Od dwóch tygodni nie obejrzałem ani jednego odcinka.
4. Ponad miesiąc temu zdecydowałem by zamontować hak w samochodzie. Znalazłem firmę od haków. Do dziś nie zadzwoniłem do firmy od haków.
5. Dwa miesiące temu miałem napisane cztery artykuły na bloga do przodu. Dziś piszę na bieżąco.
6. Czuje wyrzuty sumienie, gdy patrzę na rozpoczęte lektury. (emocja)
7. Czuję, jakbym coś zaniedbywał, gdy wychodzę na spotkanie ze znajomymi. (emocja)
8. Czuję niepokój, gdy zbliża się koniec dnia. (emocja)
9. Czuję, jakbym za mało zrobił, gdy kończy się dzień. (emocja). Analiza:
Zaobserwowałem dwie grupy sygnałów. Pierwsza to projekty, które zostały rozpoczęte, ale nie doczekały się zakończenia. Nie porzuciłem ich, ale przestałem nad nimi pracować. Zabrakło mi na nie czasu. Druga to emocje sygnalizujące stres. Sugerują, iż mam wątpliwości, jak wywiązuje się ze swoich zobowiązań, społecznych i wewnętrznych. Czuję, że nie poświęcam dość czasu na ważne zadania. Razem te przesłanki wskazują na brak czasu na wszystkie projekty oraz że niektóre z projektów cierpią z tego powodu. Jakość pracy, którą wykonuje, jest dla mnie ważna.
Wniosek:
Mam do podjęcia decyzję, co uczynić, by poprawić jakość moich działań.
Punkt 2: Określenie dostępnych opcji działania, w szczególności czy jest więcej niż jedna
Mamy decyzję do podjęcia. Zastanówmy się, jakie mam dostępne opcje?
Opcje:
1. Pozostawić wszystko jak jest.
2. Skasować niedokończone projekty, nie podejmować nowych. Zachować aktywności.
3. Losowo rezygnować z aktywności by zwolnić czas.
4. Przeanalizować aktywności i dokonać w nich selekcji.
5. Skrócić czas na sen i podjąć próbę nadrobienia zaległości.
Punkt 3: Zebranie dostępnych informacji (faktów) o sytuacji
Moja hierarchia wartości to: wolność (W), rozwój (Ro), relacje (Re), twórczość (T), praca (P).
Sporządzę listę zajęć, którymi obecnie się oddaje i przyporządkuje z wartości do każdego z nich. To da mi pogląd na skalę problemu (:D oznacza rozrywkę): mycie (P), terapia (W), pisanie (W,T), granie (:D), drzemki (:D), lego (:D), jedzenie (P), gotowanie (P), siłownia (Ro), wyprawy górskie (Ro, W), czas z rodziną (Re), czas z przyjaciółmi (Re), wyprawy rowerowe (Ro, W), czytanie rozrywkowe (:D), oglądanie YT (:D), makrama (:D, T), chodzenie do kina/teatru (:D), parzenie kawy (P), sprzątanie (P), pranie (P), zakupy (P), pielęgnacja roślin (P), zmywanie (P), dbanie o auto (P), dojazd do pracy (P), praca (P), medytacja (Ro, W), oglądanie YT kształcące (Ro), czytanie uważne (Ro), nowe znajomości (Re), klub mówców (Re, Ro), zakupy (P), podcasty (Ro)
Do „Pracy” zaliczam też obowiązki związane z utrzymanie domu i obejścia.
Obserwacje: dwa elementy odnoszą się do wolności, dwa elementy odnoszą się do twórczości, 7 elementów jest rozrywkowych, 13 elementów to praca i obowiązki, 7 elementów wspiera rozwój, z czego trzy są „fizyczne”, 4 elementy wspierają relacje.
Faktów z punktu 1 nie będę powielał, nadal są dostępne.
Punkt 4: Przywołanie podobnych sytuacji z przeszłości (odwołanie do doświadczenia)
O ile nie zdarzało mi się w przeszłości przeprowadzać kompleksowych przeglądów zajęć, to na pewno zdarzało mi się jakieś porzucać, jak i trwać w projektach, których nie byłem w stanie dokończyć.
Nie mogę sobie przypomnieć konkretnej sytuacji, nie będę więc nic włączał do rozmyślań. Mógłby próbować przypomnieć sobie coś „na siłę”, ale to zbyt wielkie ryzyko fabrykacji wspomnienia „pod tezę”, co źle wpłynęłoby na obiektywność procesu.
Punkt 5: Zebranie za i przeciw każdej z dostępnych opcji
1. Pozostawić wszystko jak jest.
Za: nie wymaga czasu; nie wymaga uwagi; nie wywołuje lęku przed zmianą.
Przeciw: nie uwalnia czasu w dłuższej perspektywie; nie uwalnia uwagi w dłuższej perspektywie; pozostawia niepokój i wyrzuty sumienia wspomniane w punkcie (1).
2. Skasować niedokończone projekty, nie podejmować nowych. Zachować aktywności.
Za: wymaga minimalnego nakładu czasu; wymaga minimalnego nakładu uwagi; nie wywołuje lęku przed zmianą.
Przeciw: uwalnia niewiele/zero czasu; grozi powrotem do obecnej blokady; uwalnia niewiele/zero uwagi; pozostawia wyrzuty sumienia.
3. Losowo rezygnować z aktywności by zwolnić czas.
Za: uwalnia wiele czasu; uwalnia znaczne zasoby uwagi; nie wymaga czasu; daję szansę na dokończenie zarzuconych projektów.
Przeciw: grozi uczuciem braku kontroli; grozi odrzuceniem wartościowych aktywności kosztem bezwartościowych; powoduje niepewność i napięcie; lęk przed zmianą.
4. Przeanalizować aktywności i dokonać w nich selekcji.
Za: uwalnia wiele czasu; uwalnia znaczne zasoby uwagi; pozwala dokończyć porzucone projekty, eliminując wyrzuty sumienia; daję wybór najwartościowszych aktywności; daje poczucie kontroli.
Przeciw: lęk przed zmianą; wymaga dużo czasu na starcie
4a. Przeanalizować aktywności i dokonać w nich reorganizacji.
Ten punkt jest wariancją na temat punktu (4), uściślającą, że nie musimy aktywności odrzucać, możemy je także przedefiniować
Za: uwalnia wiele czasu; uwalnia znaczne zasoby uwagi; daje szansę dokończyć lub świadomie zakończyć zarzucone projekty eliminując wyrzuty sumienia; daję wybór najwartościowszych aktywności; daje poczucie kontroli; daje pełną elastyczność
Przeciw: lęk przed zmianą; wymaga bardzo dużo czasu na starcie
5. Skrócić czas na sen i podjąć próbę nadrobienia zaległości.
Za: nie wymaga czasu; pozwala dokończyć porzucone projekty; uwalnia czas
Przeciw: wywołuje zmęczenie i związany z nim stres; nie rozwiązuje problemu długofalowo.
Punkt 6: Porównanie opcji na podstawie ich za i przeciw
Mamy do dyspozycji sześć opcji, ale nie wszystkie wydają się równie ciekawe. Ułatwię sobie zadanie i odrzucę niektóre z opcji bez zagłębiania się w szczegółowe porównania.
Rozważmy opcję 1, 2 i 5. Czy one spełniają przyświecający mi cel? Dla przypomnienia jest to poprawa jakości moich działań. Jaką poprawę obiecują te punkty?
Punkt pierwszy nie obiecuje żadnej i choć warto, podejmując decyzję, rozważyć opcję „nie rób nic”, jednak w tym przypadku, widzę możliwości działania (opcje 3 i 4), nie ma więc konieczności odwołanie się od opcji bezczynności. Gdybym nie widział potencjału do zmian lub gdyby zmiany okazały się niemożliwe, wtedy byłby czas na opcję nierobienia nic i akceptacji.
Podobny argument zastosuje do opcji 2, która również nie rozwiązuje problemu długofalowo.
Opcja 5 jest nieco inna. Czy jednak obiecuje trwałą zmianę? W perspektywie czasu mniejsza ilość snu prowadzi do obniżenia wydajności, kłopotów ze zdrowiem i koncentracją. Choć daje dodatkowe godziny aktywności, to obniża jakość wszystkich pozostałych. Nie da się trwać w takim stanie, nie czyniąc spustoszenia w swoim organizmie. Przewiduje (bez dokładnych wyliczeń), iż próba ograniczenia snu w najlepszym wypadku wyjdzie na zero, jeśli chodzi o dostępny czas, nie rozwiąże więc problemy, a negatywnie odbije się na zdrowiu.
Pozostajemy z opcjami 3, 4 i 4a. Wszystkie one obiecują zmianę sytuacji. Opcje 4 i 4a są podobne, rozważę je więc chwilowo jako jedną dla porównania z opcją 3. Argumentem przemawiający za opcją 3, jest to, że nie wymaga nakładu czasu na starcie. Natomiast obie opcje 4 swoją przewagę czerpią z kontroli, którą dają mi nad procesem. To ma kilka zalet: nie generuje poczucia niepewności w życiu, pozwala wybrać to, co najwartościowsze, daje szansę, by zaoszczędzić więcej czasu i energii.
Teraz mamy zagwozdkę: jak to kwantyfikować? Jak porównać zaoszczędzony czas z kontrolą nad procesem zmian? Nie wiem.
Zamiast argumentu ilościowego, można podnieść jakościowy: moje dwie najwyższe wartości to wolność i rozwój. Pozostawianie wyboru losowi jest zrzeczeniem się swojej wolności, jest pozbawienie się szansy na optymalny rozwój. W związku z tym wybór powinien paść na jedną z opcji 4.
Rozważanie opcji 3 wydaje się sztuczne i takie jest. Zostawiam ją jednak razem z moimi wygibasami intelektualnymi jak jej się pozbyć. A to dlatego, że uważam, że uwzględnienie opcji losowej, tak jak uwzględnienie bezczynności, jest istotne dla naszych decyzji. Czasem to ta właśnie opcja jest najlepszą! W naszym przykładzie, gdyby wszystkie aktywności były jednako cenne i jednako istotne, wtedy losowy wybór byłby najlepszym wyborem!
Pozostaje nam rozstrzygnąć między opcjami 4 i 4a. Różnica między nimi polega jedynie na tym, że opcja 4 zakłada zarzucenie aktywności, opcja 4a dopuszcza zmiany w aktywnościach, które pozostaną. Mimo że druga opcja będzie nas kosztować więcej czasu, daje nam większą swobodę wyboru. Argumenty rozstrzygające między 3 a 4 pracują i tutaj: 4a to więcej wolności i wyższe prawdopodobieństwo optymalnego rozwoju.
Punkt 7: Wybór najkorzystniejszej opcji
Załatwione w punkcie 6: wybraliśmy opcję 4a, czyli „Przeanalizować aktywności i dokonać w nich reorganizacji”.
Punkt 8: Działanie
O tym w kolejnych częściach. Określmy tylko jakie działania wywodzimy z naszej decyzji: każdą z aktywności wymienionych powyżej, przeanalizujemy pod kątem: czy zachować w niezmienionej postaci, czy w całości odrzucić, czy zachować, ale zmodyfikować. Każda z tych analiz, będzie małą decyzją, do której spróbujemy zastosować pełny proces decyzyjny!

Jeden komentarz na temat “O praktycznym wyborze – część pierwsza”