O egocentryzmie

Autor refleksyjnie analizuje swoje egocentryczne zachowania, przyznając, że obecnie nie potrafi przyjmować odmowy, komunikować potrzeb i uwzględniać emocji innych. Prawe postawy obejmują akceptację odpowiedzi odmownych oraz aktywne słuchanie bliskich. Podkreśla, że dostrzeganie i zrozumienie swoich oraz cudzych emocji jest kluczowe dla zdrowych relacji.

Nie myślę o sobie jako o człowieku egocentrycznym, oczekującym, że świat będzie się wokół niego kręcił. To nieprzyjemna wizja, trudny do zaakceptowania wizerunek siebie. Przecież jest empatyczny, miły, szczodry i dobry, czyż nie?

Jak wspominałem we wcześniejszych wpisach, jestem emocjonalnym dzieckiem, a dzieci nie są wprawne w empatii, miłości i szczodrości – tych cech nabieramy dopiero w trakcie dojrzewania. Nauka wszystkich trzech jest jeszcze przede mną. Obecnie funkcjonuję myśląc o sobie jako o centrum świata, którego potrzeby powinny być zaspokajane bez pytania i bez oczekiwania czegokolwiek w zamian – naturalna postawa dziecka, którego potrzeby są zaspokajane przez rodziców nie oczekujących nic w zamian.
Rozważę cztery aspekty mojego funkcjonowania, które wiążę z egocentryzmem. W każdym z nich podam stan jaki obserwuje dziś u siebie, stan jaki chciałbym osiągnąć, oraz objawy, które mogą posłużyć do diagnozy problemu. Ostatni aspekt potraktujcie z przymrużeniem oka, na pewno nie wyczerpuje tematu.

Nie potrafię przyjmować „nie” jako odpowiedzi
Jak jest obecnie
Kiedy ktoś mi odmawia, odpowiadam uśmiechem i mówię „Jasne, nie ma problemu”. Wewnątrz kipię. Moje pytanie jest tylko kurtuazyjne, nie dopuszcza odpowiedzi odmownej.  Rzadko o coś proszę, jeśli już to zrobię, to oczekuję bezdyskusyjnej zgody. Odchodzę skołowany, w głowie rozgrywając fantazję, że mój rozmówca się jednak zgodził. Patrzę wilkiem na tą osobę, zaczynam stawiać ją w pozycji wroga, planować jak mogę się odpłacić. Odrzucenie prośby uważam za jednoznaczne z odrzuceniem mnie.
Jak być powinno

Prośbę warto wysnuwać tylko wtedy gdy jest się gotowym przyjąć odpowiedź odmowną. Osoba do której się zwracam ma swoje potrzeby, swoje granice i zdolność decydowania jak je zaspokajać i egzekwować, co czasem oznacza odrzucenie próśb z nimi kolidujących. Opinia osoby proszonej, jest tu ostateczną instancją.
Przyjmuję odmowę ze spokojem, znajduję inny sposób zaspokojenia swej potrzeby. Rozumiem, że odmowa nie jest jednoznaczna z końcem relacji, jest jej naturalną częścią.
Daję sobie swobodę by odmawiać próśb innych gdy naruszają moje granice, tę samą wolność rozciągam na innych ludzi.
Jak to zauważyć
Jeśli masz kontakt ze swoimi emocjami:
zaskoczenie przechodzące w gniew po usłyszeniu odmowy – jeśli pojawia się systematycznie, zauważyłeś problem.
Jeśli masz trudności w kontakcie ze swoimi emocjami:
Automatyczne ponawianie pytania, jakbyś nie usłyszał pierwszej odpowiedzi. Nieufność skierowana w odmawiającego. Fantazje, że jednak się zgodził.

Nie potrafię komunikować swoich potrzeb
Jak jest obecnie
Nie mówię innym ludziom czego potrzebuje. Jeśli czuję smutek – nie proszę o pocieszenie. Jeśli czuję strach – nie proszę o pomoc. Jeśli czuję wstyd – nie proszę o wysłuchanie. Jeśli czuję samotność – nie proszę o towarzystwo. Oczekuje od ludzi, że sami się domyślą czego mi potrzeba i mi to dadzą, że magicznie odczytają smutek w moich oczach i go ukoją. Jeśli tego nie robią, obrażam się i gniewam.
Jak być powinno
Mówię bliskim mi osobą co czuję, mówię im czego potrzebuje. Daję im szansę i możliwość by odmówić zaspokojenia moich potrze – bez gniewu i obrażania się, szukam wsparcia w innym człowieku lub w sobie. Żadne moja emocja nie jest tabu, o każdej jestem gotów powiedzieć. Rozumiem, że drobne niewerbalne sygnały są bardzo łatwe do przeoczenia i nie polegam na nich w codziennej komunikacji z drugim człowiekiem.
Jak to zauważyć
Jeśli masz kontakt ze swoimi emocjami:
Kiedy czujesz trudną emocję, uzewnętrzniasz ją tyko mową ciała. Nie mówisz, co czujesz. Czujesz złość, gdy nie dostajesz oczekiwanej reakcji.
Jeśli masz trudności w kontakcie z emocjami:
Zmienia się twoja mimika (spuszczone kąciku ust etc.). Fantazjujesz, że osoby w twoim życiu zaspokajają twoje potrzeby (przytulanie, rozmowa etc.).

Nie uwzględniam potrzeb innych w relacjach
Jak jest obecnie
Nie pytam innych ludzi jak się czują, nie pytam ich czy czegoś potrzebują. Słucham gdy zechcą wypowiedzieć swoje problemy, ale nie dopytuje, nie oferuje pocieszenia. Szybko zmieniam temat. Nie wracam do sytuacji po czasie. Oferuje rozwiązania, zamiast pocieszenia, albo fantazjuje o tym jak pomaga tej osobie i jak uzyskuje w ten sposób jej wdzięczność. Jestem nastawiony na jak najszybszy powrót do moich potrzeb.
Jak być powinno
Pytam ludzi na których mi zależy o to jak się czują, regularnie na co dzień, ale także wtedy gdy dostrzegę niewerbalne sygnały zmienionego nastroju. Słucham odpowiedzi z całą uwagą i w skupieniu. Dopytuje jeśli się zatrzymają, zostawiam chwilę ciszy jeśli tak jest lepiej. Nie oferuje rozwiązań, poprzestaje na wysłuchaniu.
Jeśli jest to właściwe, nie wstrzymuje się przed kontaktem fizycznym, przytulam drugą osobę by pokazać, że jestem przy niej.
Świadomie zostawiam swoje problemy i potrzeby na boku, nie próbuje przyspieszyć przejścia do zajmowania się nimi.
Jak to zauważyć
Jeśli masz kontakt ze swoimi emocjami:
Odczuwasz zniecierpliwienie, znudzenie i złość gdy wysłuchujesz zwierzeń drugiej osoby. Obrażasz się gdy nie chce przyjąć twojej rady, albo gdy mówi, że nie szuka twojej rady.
Czujesz ulgę gdy historia się kończy, momentalnie przechodzisz do swoich potrzeb.
Jeśli masz trudności w kontakcie z emocjami:
Podczas rozmowy o problemach drugiej osoby: odwracasz wzrok, przytupujesz nogą, myśli błądzą, uciekasz w fantazje.
W pierwszym momencie ciszy czujesz potrzebę odejścia lub dosłownie odchodzisz.
Od trudnej opowieści drugiej osoby przechodzisz płynnie do własnych historii, często humorystycznych, nie pasujących do nastroju chwili.

Złoszczę się gdy ktoś nie poświęca mi uwagi
Jak jest obecnie
Oczekuje, że wszystko co powiem i zrobię będzie centrum zainteresowania ludzi wokół mnie. Gdy moja wypowiedź zostaje pominięta i dyskusja w grupie przechodzi dalej, jestem zaskoczony i obrażony. Tracę wątek w dyskusji rozpamiętując pominiętą wypowiedź.
Kiedy ktoś kogo lubię rozmawia z inną osobą mimo, że ja jestem w pobliżu, uważam się za zdradzonego i obrażam się na ową osobę, oraz krzywo patrzę i źle życzę, osobie z którą rozmawia.
Jak być powinno
Kiedy moja wypowiedź zostaje pominięta w dyskusji, albo wnoszę ją ponownie, jeśli warto, albo odpuszczam i kontynuuję z nowym kierunkiem dyskusji. Nie biorę do siebie pominięcia mojej wypowiedzi, to normalne zjawisko, szczególnie w grupowych konwersacjach.
Cieszę się, gdy lubiana przeze mnie osoba prowadzi z kimś przyjemną rozmowę. Życzę jej jak najlepszych relacji z innymi. Nikt nie musi i nie powinien mi poświęcać 100 procent swego czasu.
Jak to zauważyć
Jeśli masz kontakt ze swoimi emocjami:
Gniew pojawiający się podczas rozmowy, gdy wypowiedź przeszła bez echa. Złość na osobę, która zmieniła temat.
Zazdrość gdy obserwuje miłą mi osobę w rozmowie z kimś innym.
Jeśli masz trudności w kontakcie z emocjami:
Powrót w fantazji do pominiętej wypowiedzi – ponowne jej wypowiadanie z większą emfazą.
Negatywne nastawienie do tego co mówi osoba, która mnie odcięła.
Fantazje w której to ja rozmawiam z miłą mi osobą.
Nagła zmiana nastawienia do rozmówcy z pozytywnego na negatywny.