O wpływie alkoholu na zdrowie

Tekst omawia zdrowotne skutki spożywania alkoholu w kontekście różnych chorób, w tym nowotworów, chorób serca oraz uszkodzeń mózgu. Zawiera statystyki dotyczące zgonów wywołanych alkoholem w Europie oraz wpływ alkoholu na zdrowie psychiczne i układ odpornościowy. Podkreśla, że nawet niewielkie spożycie jest szkodliwe.

Dzisiejszy tekst to pierwsza część tryptyku o działaniu alkoholu w różnych aspektach ludzkiego funkcjonowania. Pierwsza cześć dotyczy zdrowotnych skutków spożywani alkoholu. Skoncentruje się na potwierdzonych wynikach badań naukowych, do każdego z twierdzeń będę podawał źródła, w których będziecie mogli zapoznać się ze szczegółami i pogłębić swą wiedzę. Nie zniechęcajcie się nieco suchą i naukową formą tego wpisu, informacje w nim zawarte pozwolą wam podejmować poinformowane decyzje o przyszłym spożywaniu alkoholu.

Na początek kilka ogólnych statystyk [1]:
1 na 11 zgonów w Europie jest spowodowane zażywaniem alkoholu. Oznacza to, że każdego roku w Europie z powodu spożywania alkoholu umieram 800 000 ludzi.
Europejczycy umierają trzykrotnie częściej z powodu alkoholu niż wynosi średnia światowa. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę, że Europa przewodzi w spożyciu alkoholu: 7 z 10 krajów o najwyższym spożyciu alkoholu na głowę, to kraję członkowskie EU.
Jedna trzecia zgonów wywołanych alkoholem w Unii Europejskiej to zgony na różne rodzaje rak i od niego zaczniemy szczegółowe omówienia.

Rak [2]
Alkohol jest przyczyną występowania rak siedmiu narządów:
jamy ustnej, gardła, przełyku, wątroby, krtani, jelita grubego i odbytu oraz piersi (u kobiet).
Najczęstszym rakiem powodowanym przez alkohol jest rak jelita grubego i odbytu. W Europie w roku 2018 odnotowano 59 200 przypadków raka odbytu wywołanych alkoholem, a 28 200 osób zmarło na rak odbytu wywołanego alkoholem (to mniej więcej populacja Bielawy).
Drugim najczęstszym rakiem powodowanym przez alkohol jest rak piersi u kobiet. W 2018 roku w Europie na tego raka z powodu spożywania alkoholu zapadło 45 500 kobiet, a 12 100 kobiet zmarło (to mniej więcej populacja Brzegu Dolnego).
Każdy rodzaj napoju alkoholowego wywołuje raka, wynika to z rakotwórczości samego etanolu i aldehydu octowego (półprodukt rozkładu etanolu w wątrobie) – obie substancje uszkadzają DNA w komórkach. Rodzaj, cena, jakość, kraftowość alkoholu nie ma wpływu na rakotwórczość – liczy się tylko dawka etanolu.
Nie ma bezpiecznego poziomu spożycia alkoholu. Każda, nawet najmniejsza dawka alkoholu jest rakotwórcza i może wywołać chorobę. Ryzyko rośnie wraz ze wzrostem spożycia.
Ryzyko wzrasta, jeżeli alkohol łączy się z paleniem tytoniu.
Te przypadki rak można ograniczyć przez ograniczenie lub zaprzestanie spożywania alkoholu.

Choroby serca [3]
Choroby serca są odpowiedzialne za 40% zgonów wywołanych używanie alkoholu w Europie (nie mylić z Unią Europejską!). Oznacza to, że co roku w Europie z powodu chorób serca wywołanych spożywaniem alkoholu umiera 320 000 ludzi (populacja Bydgoszczy).
Wciąż żywe jest wśród ludzi przekonanie, że niewielkie ilości alkoholu (czerwone wino w szczególności) są korzystne dla serca. Współczesne badania naukowe obalają jednak to przekonanie [4,5], wskazując, że, podobnie jak w przypadku raka, każda ilość alkoholu jest szkodliwa dla układu krążenia.
Alkohol, od pierwszej kropli, zwiększa ryzyko następujących chorób układu krążenia [6]: choroba wieńcowa, udar, zawał serca, nadciśnienie, kardiomiopatia, migotanie przedsionków, tętniaki.

Uszkodzenia mózgu i choroby neurodegeneracyjne
Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii na próbie około 37 tysięcy przepadków [7], wykazały, że nawet niewielkie spożycie alkoholu prowadzi do uszkodzeń w strukturze mózgu, konkretnie do zmniejszenia objętości mózgu, uszkodzeń w strukturze materii szarej i w strukturze materii białej. Nie zidentyfikowano bezpiecznego poziomu spożycia alkoholu ze względu na zmiany strukturalne w mózgu.
Według Alzheimer’s Society [8] spożywanie dużych ilości alkoholu jest przyczyną demencji i choroby Alzheimera, zwiększa ryzyko zachorowania na te dwie choroby neurodegeneracyjne. Nie ma żadnych dowodów, że niewielkie ilości alkoholu chronią przed tymi chorobami.
Alkohol jest także źródłem odalkoholowych uszkodzeń mózgu i zaburzeń z nimi związanych, to szerokie spektrum chorób upośledzających podstawowe funkcje mózgu.
Alkohol zaburza funkcjonowanie mózgu na wielu płaszczyznach [9]. Powoduje zaburzenia w ośrodkach podejmowania decyzji (podejmuje gorsze decyzje pod wpływem alkoholu), zaburza funkcjonowanie pamięci (w skrajnych przypadkach całkowite upośledzenie pamięci długotrwałej). Początkowy efekt działania alkoholu to obniżenie lęku i poprawa nastroju, jednak efekt ten jest krótkotrwały i szybko ustępuje miejsca zwiększonemu poziomowi lęku, myślom depresyjnym i agresji.
Alkohol w dużych dawkach upośledza wszystkie funkcje układu nerwowego, w skrajnych przypadkach prowadząc do zgonu z powodu ustania akcji serca lub akcji oddechowej.
Mam nadzieje, że wszyscy zdają sobie sprawę, że spożywanie alkoholu przez ciężarną kobietę jest niezwykle ryzykowne i może skutkować uszkodzeniami płodu prowadzącymi do alkoholowego zespołu płodowego [10]. Nie będę wymieniał wszystkich symptomów, można je znaleźć w źródle. Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że uszkodzenie płodu może nastąpić także jeśli kobieta nie wie, że jest w ciąży. Oznacza to, że spożywanie alkoholu w czasie starania się o dziecko, generuje ryzyko uszkodzenia płodu przez alkohol.

Choroby psychiczne, zaburzenia osobowości i nastroju [10,11,12]
Alkohol jest przyczyną depresji. Regularne spożywanie alkoholu prowadzi do ogólnego obniżenia nastroju, które może się przerodzić w depresję. Ten rodzaj depresji (zwany depresją odalkoholową) ustępuje kilka miesięcy po zaprzestaniu picia. Alkohol bywa też używany jako „lek” na już istniejącą depresje, powodując pogłębienie choroby. Alkohol może wchodzić w niebezpieczne oddziaływania z lekami przeciwdepresyjnymi i jest generalni niewskazany dla osób cierpiących na zaburzenia nastroju.
Krótkotrwałym efektem działania alkoholu jest zredukowanie poziomu lęku, efekt ten jednak ustępuje bardzo szybko i zostaje zastąpiony przez zwiększony lęk. To może skłaniać osobę pijącą alkohol, do zażycia kolejnej dawki w celu jego uśmierzenia, co prowadzi do dalszego pogłębienia lęku i tworzy niebezpieczny samo-napędzający się cykl. Podobnie jak w przypadku depresji alkohol jest zarówno przyczyną zaburzeń lękowych, jak i czynnikiem ryzyka i czynnikiem pogłębiający w już istniejących zaburzeniach.
Alkohol ma potwierdzony związek przyczynowy z samobójstwem. Statystyki pokazują, że 15% samobójstw na świecie jest wywołanych przez zażywanie alkoholu.
Alkohol jest jednym z głównych czynników ryzyka dla naszego mózgu. Jest przyczyną wielu zaburzeń osobowości mogących prowadzić do śmierci.
Ostatnia myśl w temacie zaburzeń nastroju: ze względu na swoje działanie na układ dopaminowy, alkohol obniża nastrój i powoduje obniżenie odporności na stres, nawet jeśli nie jest zażywany w dużych ilość. Tak długo jak jest spożywany regularnie, raz na dwa tygodnie lub częściej, powoduje obniżenie nastroju i podwyższenie poziomu lęku (stresu). Potrzeba około 6 miesięcy całkowitej abstynencji by zresetować układ dopaminowy w mózgu, co każdemu polecam.

Układ odpornościowy [13]
Alkohol ma negatywny wpływ na działanie naszego układu odpornościowego. Obniża zdolność organizmu do zwalczania infekcji, co prowadzi do częstszego ich występowania i przedłużonego trwania, z bardziej intensywnymi objawami. W szczególności narażone są płuca, gdzie alkohol wpływa niekorzystnie na chroniące je komórki układu odpornościowego, w tym komórki w gardle, które zatrzymują zarazki przed przedostaniem się do dróg oddechowych. Znacząco zwiększa ryzyko zachorowania na zapalenie płuc i inne infekcję tego organu.
Alkohol zaburza funkcjonowanie mikrobiomu jelit, który jest związany z działaniem układu odpornościowego (i innymi funkcjami naszego organizmu). Z jednej strony alkohol zabija bakterie, zubożając mikroflorę, z drugiej strony powoduje osłabienie i uszkodzenia komórek wyścielających jelita, zwiększając ryzyko przedostania się niebezpiecznych bakterii do krwioobiegu.

Uszkodzenia wątroby i trzustki [14,15]
Nie będę się tu rozpisywał, uszkodzenia tych dwóch organów są najczęściej kojarzone z alkoholem i, w przeciwieństwie do pozostałych opisanych tu chorób, dość dobrze znane szerokiej publiczności. Tylko przypomnę, że spożywanie alkoholu może prowadzić do otłuszczenia wątroby, a w dalszej perspektywie do marskości wątroby. Spożywanie alkoholu, szczególnie dużych ilości na raz, może prowadzić do zapalenia trzustki (często śmiertelnego).

Uzależnienie
Tym tematem zajmiemy się szczegółowo w drugim odcinku serii.

BIBLIOGRAFIA:
[1] https://www.who.int/europe/news-room/fact-sheets/item/alcohol-use
[2] https://www.who.int/docs/librariesprovider2/default-document-library/alcohol-and-cancer-factsheet-eng.pdf
[3] https://www.who.int/europe/news/item/08-11-2024-cheers-or-tears–who-playbook-exposes-alcohol-s-true-cost-to-health
[4] https://jamanetwork.com/journals/jamanetworkopen/fullarticle/2790520
[5] https://www.acc.org/About-ACC/Press-Releases/2024/03/28/11/58/alcohol-raises-heart-disease-risk-particularly-among-women
[6] https://world-heart-federation.org/news/no-amount-of-alcohol-is-good-for-the-heart-says-world-heart-federation/
[7] https://www.nature.com/articles/s41467-022-28735-5
[8] https://www.alzheimers.org.uk/about-dementia/managing-the-risk-of-dementia/reduce-your-risk-of-dementia/alcohol
[9] https://www.mentalhealth.org.uk/explore-mental-health/a-z-topics/alcohol-and-mental-health
[10] https://www.cdc.gov/fasd/about/index.html
[11] https://www.braincouncil.eu/new-report-highlights-link-between-alcohol-and-brain-disorders/
[12] https://alcoholandsociety.report/wp-content/uploads/2024/02/Alcohol-and-the-brain_Alcohol-and-society-2024_summary_en.pdf
[13] https://adf.org.au/insights/alcohol-immune-system/
[14] https://www.nhs.uk/conditions/alcohol-related-liver-disease-arld/
[15] https://americanaddictioncenters.org/alcohol/risks-effects-dangers/gastrointestinal/pancreatitis

Wspólna decyzja – opowiadanie

Dziś na blogu opowiadanie o tytule „Wspólna decyzja”. Opowieść o pracowniku biurowym z historią uzależnień, mierzącym się z trudnym czasem w swojej firmie, przez którą przetacza się fala zwolnień.
Jak poradzi sobie z zachowaniem trzeźwości w tych stresujących czasach?

Krzystof Zalewski „Uciekaj” – analiza wiersza

Utwór Krzysztofa Zalewskiego „Uciekaj” przedstawia wewnętrzną walkę podmiotu lirycznego z uzależnieniem od alkoholu i amfetaminy. Powtarzająca się mantra „uciekaj” ukazuje niepewność i ryzyko powrotu do nałogu. Tekst podkreśla, że każdy dzień to nowa szansa na wytrwanie w trzeźwości, unikając śmiertelnych pokus.

Przedwiosenne miasto
Twarze pokrył dym
Brudne okna, szklane oczy
Nad rozbitym kioskiem
Czarny napis
„Chwała wielkiej Polsce”
„Jebać psy”

Już nie trzęsą mi się dłonie
Ale czasem w takie dni
Znowu myślę o niej

Uciekaj, uciekaj, uciekaj
Bo wiesz dobrze co może się stać
Uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj
Ty do tej samej rzeki nie wbiegaj
Drugi raz ci się może nie udać
I utopisz się w jej oczach

Znowu idą święta
Miało prószyć
Biały puder ukryć miał uliczne zmarszczki
Na pochylone karki
Pada posępny deszcz
W knajpach od przedświtu gra George Michael

Już nie kręci mi się w nosie
Ale czasem w takie dni
Znowu myślę o niej

Uciekaj, uciekaj, uciekaj
Bo wiesz dobrze co może się stać
Uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj
Za tym szczytem czeka cię przepaść
Drugi raz ci się może nie udać
Przysypie cię lawina

Bez ciebie, ale tylko dziś
Codziennie mówię tak
Dwadzieścia cztery szanse by
Cię znów nie spotkać

By cię znów nie spotkać


„Uciekaj”
Krzysztof Zalewski

Dziś mały powrót do szkoły. Zajmę się analizą i interpretacją wiersza Krzysztofa Zalewskiego o tytule „Uciekaj”, napisanego jako tekst piosenki o tym samym tytule.

Zacznę od elementów analizy. W strukturze utworu wyodrębniam dwie zwrotki, dwukrotne powtórzenie refrenu (z drobną modyfikacją) i frazę kończącą.
Zwrotki są dwuczłonowe, mamy zwrotkę właściwą:
Przedwiosenne miasto (…)
„Jebać psy”
oraz fragment stanowiący przejście do refrenu:
Już nie trzęsą mi się dłonie
Ale czasem w takie dni
Znowu myślę o niej

Dwa refreny nie są identyczne, dzieli je drobna modyfikacja w czwartym i szóstym wersie. Pozwala ona rozróżnić między dwoma substancjami, o których mówi podmiot liryczny.
Fraza wyprowadzająca jest dwuczęściowa. Najpierw czterowiersz:
Bez ciebie, ale tylko dziś (…)
a następnie pojedynczy wers:
By cię znów nie spotkać

W śpiewie dwie części są wykonywane równocześnie i powtarzają się, niemal jak mantra.Z technicznych zabiegów wartych odnotowanie, chciałbym zwrócić uwagę na wielokrotne powtarzanie słowa „uciekaj” w refrenie. To wprowadza do utworu kolejny element mantry, myśli powtarzanej w chwilach kryzysu.

Czyli utwór to mantra. Mantra powtarza przez osobę uzależniona (podmiot liryczny), w trudnych chwilach nawrotu i głodu substancji. Podmiot liryczny używa jej do obrony, jako przypomnienia o konsekwencjach i ryzyku powrotu do nałogu.
Pierwszą substancją do której odwołuje się podmiot liryczny jest alkohol i o nim traktuje pierwsza zwrotka. Dostrzegamy to we frazie:
Już nie trzęsą mi się dłonie
Ale czasem w takie dni
Znowu myślę o niej
Rozpoznajemy tutaj typowe drżenie dłoni, objaw odstawienny alkoholu, skutecznie uśmierzany przez zażycie nowej dawki. Wspomniana „ona” może być interpretowana jako wódka.
Podmiot liryczny opisuje nieprzyjemny wczesno-wiosenny dzień:
Przedwiosenne miasto
Twarze pokrył dym (…)

w bliżej nieokreślonym typowym polskim mieście o murach pomazanych obrazoburczymi napisami.W taki dzień, gdy morale jest niskie, a nastrój przygaszony, wracają wspomnienia o alkoholu, z którą podmiot liryczny zerwał, ale od którego pozostaje uzależniony.
(…) czasem w takie dni
Znowu myślę o niej
Przychodzą myśli o możliwości ucieczki jaką oferuje ten narkotyk, możliwości wyłączenia się z rzeczywistości.

Refren jest mantrą podmiotu lirycznego, przypominającą i zasadach radzenia sobie z uzależnieniem. Nie polegają one na wykazywaniu silnej woli i walce z substancją, polega na poddaniu się i ucieczce. Ty powtarzane do znudzenia:
Uciekaj, uciekaj, uciekaj (…)
Podmiot liryczny przypomina sobie jakie ryzyko niesie powrót do tej samej rzeki, rzeki alkoholu i choć za pierwszym razem udało mu się przestać pić, drugi raz może być mniej szczęśliwy i zakończyć się śmiercią przez utonięcie w rzece alkoholu:
Drugi raz ci się może nie udać
I utopisz się w jej oczach

Bohaterką drugiej zwrotki jest amfetamina, drugi z narkotyków podmiotu lirycznego. Czas jest przedświąteczny, zimowy, co stwarza pole do przywołania obrazu śniegu, białego puchu który ma ukryć, usunąć wady świata, sprawić, że wszystko będzie lepsze:
Biały puder ukryć miał uliczne zmarszczki
Nastrój zimowej melancholii pogłębia muzyka dochodząca z czynnych całą noc knajp. Narkotyk oferuje energię na rozbujanie tego monotonnego rytmu.

Drugi refren powtarza motyw ucieczki, ten jest wspólny dla wszystkich uzależnień. Tym razem jednak śmierć czyha jako lawina białego puchu:
Za tym szczytem czeka cię przepaść (…)
Przysypie cię lawina
W fragmencie końcowym, podmiot liryczny odwołuje się do ważnego narzędzia pomagającego w wychodzeniu z uzależnienia zwanego „24 godziny”. Polega ona na tym, że każdego dnia, mówimy „dziś nie piję”, „dziś nie biorę”. Tylko dziś, jutrem będę się martwił jutro ale przez następne 24 godziny jestem czysty, a każda godzina jest szansą by nie spotkać moich śmiertelnych wrogów
Dwadzieścia cztery szanse by
Cię znów nie spotkać
a podmiot liryczny zamierza z tej szansy w pełni skorzystać dziś i każdego kolejnego dnia.

O pięknych wspomnieniach

W artykule omawiana jest romantyzacja picia alkoholu w kontekście pamięci i mechanizmów psychologicznych. Wspomnienia są często zniekształcone, sprzyjając faworyzowaniu ekstremalnych doświadczeń, co może prowadzić do uzależnienia. Pozytywne aspekty picia dominują w pamięci, a negatywne są ignorowane, wpływając na decyzje dotyczące alkoholu.

Dzisiejsze rozważania kontynuują temat podjęty w niedawnym wpisie odnoszącym się do podcastu: https://www.youtube.com/watch?v=OCEcvvYewtA&t=902s… . Konkretnie koncepcję romantyzowania picia alkoholu. Podzielę go na trzy części według schematu:
Hipoteza 1: nasze wspomnienia mają tendencję do faworyzowania zdarzeń ekstremalnych
Hipoteza 2: alkohol wzmacnia faworyzowanie pozytywnych wspomnień poprzez mechanizm dopaminowy
Wniosek: nasze wspomnienia z imprez alkoholowych, są przekolorowane i wypaczone.

Po co nam wspomnienia? W moim rozumieniu ewolucyjna przydatność wspomnień tkwi w przenoszeniu informacji, iż pozwala nam dokonywać lepszych wyborów w przyszłości.

DYGRESJA: wspomnienia wcale nie muszą być prawdziwe, żeby skutecznie wypełniać swą rolę! Można wręcz przypuszczać, że zafałszowane, podkręcone, wzmocnione wspomnienie lepiej spełni swą funkcję, niż wspomnienie w pełni prawdziwe. Badania pokazują, że wiele wspomnień to fabrykacje i modyfikacje naszego umysłu [D. Kahneman „Pułapki myślenia”].

Wychodząc z tej perspektywy, jakiego rodzaju wydarzenie są najbardziej warte zapamiętania? Zapamiętywanie wszystkiego nie ma sensu, to było by marnotrawstwo zasobów mózgu (energii). Mózg selekcjonuje wydarzenia do zapamiętania. Moja hipoteza jest następująca: zapamiętujemy najlepiej zdarzenia ekstremalne, silne wychylenia w pozytywnym lub negatywnym kierunku, podczas gdy stany przeciętne ulegają zatarciu. Podobny mechanizm stwierdzono przy badaniu wspomnień odczucia bólu [D. Kahneman „Pułapki myślenia”].

Wydarzenia przeciętne, nie wymagają szczególnych działań. Co byśmy w tych sytuacjach nie zrobili, nasze przetrwanie nie jest zagrożone, energii wydajemy niewiele – a to są kryteria, które są dostępne dla automatycznych mechanizmów naszego mózgu.

OSOBISTA OBSERWACJA: zapamiętujemy to co zwyczajne, nie mamy wielkich luk w pamięci, ale zapamiętujemy to w sposób skompresowany (wiele wydarzeń zlewa się w jedno) i uproszczony (szczegóły się zacierają).

Drastyczne negatywne wydarzenie jest warte zapamiętania, bo w przyszłości może nam pozwolić uniknąć zagrożenia. Uczymy się czego się wystrzegać, jak reagować i jak lepiej przez podobne sytuacje przechodzić. To fantastyczny mechanizm, kluczowy dla naszego rozwoju i uczenia się. Jednak zdarza się, że ten mechanizm nas zdradza. Przykład: zespół stresu pourazowego (PTSD), gdy traumatyczne wspomnienie jest tak intensywne, że związane z nim mechanizmy przetrwania aktywują się bez kontroli pod wpływem minimalnych wyzwalaczy.

Silnie pozytywne wydarzenie jest warte zapamiętania, by móc dążyć do jego powtarzania. Uczymy się co nam przynosi korzyść, co robić by uzyskać przyjemny stan. Przykładowo, przyjemność z jedzenia pragnienie jedzenia, przyjemność orgazmu koduje potrzebę seksu etc.. Przydatność tego mechanizmu jest jasna.

DYGRESJA: tutaj można dostrzec elementy kompresji informacji, przykładowo nie pamiętamy konkretnych posiłków, pamiętamy natomiast smak potraw (smak jabłka, smak burgera) i przyjemność z jedzenia.

Pozytywne kodowanie, także może nas zdradzić. Przykład: uzależnienia, te od substancji psychoaktywnych i te od zachowań. Gdy układ nagrody jest sztucznie stymulowany, tworzy fałszywy obraz zaspokojenia ważnej potrzeby.

Odczucie zaspokojenia, towarzyszące spożyciu dawki alkoholu, jest dziewięciokrotnie silniejsze, niż odczucie zaspokojenia towarzyszące orgazmowi – w sensie, iż wyrzut dopaminy (neuroprzekaźnika związanego między innymi z mechanizmem nagrody w mózgu) jest 9-krotnie większe w przypadku alkoholu niż w przypadku orgazmu. Ze względu na tą silną stymulację układu nagrody, asocjacje związane z zażywaniem alkoholu, będą silnie przesunięte ku pozytywnym, negatywne konsekwencje będą natomiast ignorowane.

Układ nagrody odgrywa kluczową rolę w formowaniu się uzależnienia. O jego roli w tym kontekście można posłuchać tu (podcast niemyte Dusze serdecznie polecam!): https://www.youtube.com/watch?v=xaFmz6iJX28… . Poczytać tu: [R. Modrzyński „O uzależnieniu prosto i zrozumiale”], [J. Lindenmeyer, „Ile możesz wypić?”] i w wielu innych publikacjach.

Warto jednak pamiętać, że przestymulowanie układu nagrody występuje u każdej osoby zażywającej etanol czy inny środek psychoaktywny nie tylko u uzależnionych.

Spójrzmy na przykładową imprezę alkoholową i podzielmy jej poszczególne etapy ze względu na spodziewaną intensywność wspomnienia.
Pierwsze: nudne części imprezy, momenty ciszy, lekkiej nudy, gdy odlatujemy myślami bo ktoś pitoli od rzeczy, gdy nerwowo czekamy, aż coś się zacznie dziać, czekamy aż ktoś wróci z toalety czy z baru. Brak ekstremalnych doznań sprawia, że mają niską wagę w naszej pamięci. Jeśli nie towarzyszy im zażycie i wyrzut dopaminy, znikają zupełnie. Mamy świadomość, że takie momenty są na imprezie, ale ile to trudno było by określić.

Drugie: negatywne konsekwencje o umiarkowanej intensywności. Po imprezie, przychodzi kac, którego zapamiętujemy słabo albo wcale, chyba, że był ekstremalny. Wiemy, że będziemy mieć kaca, ale ta perspektywa jest mało namacalna. Kac jest rozciągnięty w czasie a jego intensywność maleje, to nie stymuluje mózgu do zapamiętywania, bo słabo sobie radzi z wydarzeniami rozciągniętymi w czasie [D. Kahneman „Pułapki myślenia”]. Negatywne konsekwencje pojawiają się i w trakcie imprezy. Przykład: spadek poziomu alkoholu we krwi. Sytuacja, koncert na którym ustawiono za mało dystrybutorów substancji. W kolejkach do tych punktów, można zaobserwować rosnące podenerwowanie, wywołane objawami odstawionymi i oczekiwaniem kolejne dawki etanolu.

DYGRESJA: W opisanej sytuacji najpewniej zapamiętamy nie nerwowe oczekiwanie, a ulgę, którą przyniosło nam zażycie.

Trzecie: pozytywy o umiarkowanej intensywności. To powolne rozmowy o: pogodzie, gdzie na wakacje, czy dzieci zdrowe – normalne sprawy, zwykle omawiane przy kawie w pracy. Są przyjemne i najbardziej wartościowe na całej imprezie. Zbyt zwyczajne by zakodować się w pamięci.

Czwarte: ekstremalnie ekscytujące momenty. Związane z wyrzutami dopaminy, kodującymi poczucie zaspokojenia potrzeby. Przykłady: śmiechawka, uczucie niezniszczalności, „głębokie” rozmowy, „kocie” ruchy na parkiecie itd.. Także pierwszy łyk substancji, idące za nim uczucie ulgi – kodujące smak i zapach trunku. Te aspekty zapamiętamy najsilniej, będą rdzeniem wspomnienia, a z czasem jedynym co z niego pozostanie. Będą stanowić główny przyczynek do podjęci decyzji o kolejnym piciu.

Piąte: ekstremalnie negatywne momenty. To sytuacje gdy ktoś został fizycznie zaatakowany, wybuchnął konflikt (także między przyjaciółmi), obrzydliwe żarty i bolesne słowa. Mają duże prawdopodobieństwo by być silnie zakodowanymi. Są wartościową lekcją i warto ich unikać w przyszłości. Ich intensywność nie dobije jednak do silnie pozytywnych wspomnień, bo nie towarzyszy im wyrzut dopaminy. Powinny jednak pozostać i stanowić ważny przyczynek do decyzji o piciu.

Co pozostanie z przebiegu imprezy? Skrótu z najważniejszych momentów, jak skrót meczu. Wiemy, że było coś więcej, ale wypełniacze o małej intensywności zniknęły. Da to wrażenie wydarzenia, o wiele ciekawszego, niż w rzeczywistości. Radosne uniesienie goni radosne unesienie, podekscytownie i zaspokojenie. Moje doświadczenie: z czasem dochodzi do większego zagęszczenia. Imprez zlewają się w jedeną, zdominowaną przez odczucie zaspokojenia (wyrzut dopaminy), połączonego z ulgą. We wspomnieniu brakuje miejsca na trudne i niebezpieczne chwile, pozytywne aspekty dominują.

Jak takie wspomnienie wpłynie na decyzję o piciu? Będzie skłaniać do ponownego sięgania po alkohol, bo jest niewyważone, pomija negatywne skutki intoksykacji. Można to wiązać z zabużeniami w układzie nagrody. Jednak większość ludzi, przez większość czasu nie pije alkoholu. Dlaczego? Wspomnienie nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na decyzję. Działa jeszcze logiczne myślenie i aktywność hamująca płata czołowego. Ważymy konsekwencje picia: kaca, zmęczenie, zły sen. To te oczywiste. Rzadziej rozważamy też długofalowe skutki: raka, uszkodzenia mózgu, uszkodzenia wątroby etc..

To przeciąganie linii między rozsądkiem a nakręcanym dopaminą kolorowym wspomnieniem. Większość jest gdzieś pośrodku, ci u których wygrał rozsądek nie piją wcale, a ci u których wygrał rozregulowany układ nagrody zapadają na uzależnienie.