Jak się mają potrzeby do zachcianek? Taka dyskusja rozgorzała niedawno na pewnym czacie grupującym osoby zainteresowane stoicyzmem. Zainspirowany jej tematem postanowiłem podjąć go na blogu i zaproponować pewne jego rozwinięcie i analityczne usystematyzowanie. Choć może to nie być oczywiste na pierwszy rzut oka, rozważania te są blisko związane z tematem komfortu, który analizowaliśmy w poprzednich wpisach.
Cel
Zacznijmy od krótkiego namysłu nad pojęciem celu, które przyda nam się za chwilę, by przedyskutować pojęcie potrzeby. Intuicja celu jest dość klarowna: to coś, do czego dążymy, coś, co chcemy osiągnąć lub uzyskać. W podróży cel to miejsce, do którego chcemy dotrzeć. Celem może być coś chwilowego i ulotnego, co osiągnięte znika i po osiągnięciu czego działanie się kończy. Celem może też być pewien trwały stan i jego podtrzymywanie (np. szczęśliwe życie).
To już dobra podstawa. Chciałbym jednak uściślić kilka kwestii i dalej myśleć o celu, biorąc je pod uwagę.
Pierwsza rzecz to odseparowanie celu od jakiegokolwiek aktu woli. Jeżeli jakiś układ dąży do pewnego stanu końcowego lub stanu trwałego, to ten układ ma cel. Samo istnienie celu nie implikuje woli, świadomości czy wyboru. W tym sensie celem genu jest jak najdłuższe trwanie. Celem lawiny jest spaść w dolinę. Celem kuli na strzelnicy jest tarcza. Oczywiście wola i świadomość mogą tworzyć i obierać cele.
Druga kwestia to obserwacja, iż cele mogą składać się z pomniejszych celów. Przykładowo ogólny cel „kupić własne mieszkanie” może składać się z celów „znaleźć lepiej płatną pracę”, „ograniczyć wydatki” itp. Realizacja pomniejszych celów przybliża zrealizowanie celu nadrzędnego. Warto tu zauważyć, że jest możliwe, że różne zestawy celów pomniejszych prowadzą do celu większego. Na przykład do celu „lepsza jakość życia” możemy dążyć poprzez cele „praktykowanie jogi” i „zdrowe odżywianie” albo „ćwiczenia na siłowni” i „psychoterapia”.
Obiekty nieposiadające woli także mogą mieć cele złożone. Przykładowo bakteria ma cel „unieśmiertelnienia genów” i może go realizować poprzez podcele: „wydłużenie życia komórki” oraz „kopiowanie komórki”.
Trzecia kwestia to obserwacja, iż systemy, szczególnie te świadome, mogą mieć kilka różnych celów. Cele te mogą być powiązane lub niezależne, mogą sobie nawzajem sprzyjać, być ze sobą sprzeczne lub być względem siebie obojętne. Różnorodność celów może płynąć w szczególności ze zróżnicowanej i złożonej struktury. Na przykład pracownik korporacji ma inne cele niż dział, w którym pracuje, który ma jeszcze inne cele niż cała nadrzędna organizacja. Jest korzystne dla takich złożonych struktur, by cele te były wzajemnie sprzyjające, a przynajmniej ze sobą niesprzeczne.
Potrzeba
W dążeniu do celu wyróżniłbym pięć kategorii zjawisk i działań:
- to, co konieczne do osiągnięcia celu;
- to, co przydatne do osiągnięcia celu, ale niekonieczne;
- to, co obojętne dla osiągnięcia celu;
- to, co utrudnia, ale nie uniemożliwia osiągnięcie celu;
- to, co uniemożliwia osiągnięcie celu.
Biorąc pod uwagę powyższe rozbicie, to, co określiłbym mianem potrzeb względem danego celu, mieści się w obrębie punktów jeden i dwa. Należy rozstrzygnąć kwestię, czy obejmuje oba te punkty, czy raczej ogranicza się tylko do punktu pierwszego.
Na potrzeby tego artykułu przyjmijmy, że za pojęciem potrzeby stoi jakaś konieczność, czyli że potrzeba to coś, co jest niezbędne do osiągnięcia jakiegoś celu przy konkretnej strategii jego osiągnięcia (bo nie jedna droga prowadzi do celu). Pamiętajmy przy tym, że możliwe jest nieco szersze, „miększe” rozumienie tego pojęcia, które wlicza do niego także to, co do osiągnięcia celu jest przydatne.
Nawet przy takim, wydawałoby się, dość ścisłym wyborze jest pewna płynność pojęciowa związana z potrzebami „absolutnymi” to znaczy takimi, które nie zależą od obranej strategii i „względnymi”, które są niezbędne dla konkretnej strategii. Rozważmy przykład celu genu, który ma za swój nośnik komórkę bakterii.
Gen w komórce bakterii
Jedynym celem genu jest przetrwanie. Cel ten nie jest oczywiście żadnym wyborem ani nie jest świadomie obierany. Jest konsekwencją praw fizyki i chemii określających działanie złożonej molekuły DNA lub RNA. Nieco od innej strony można by to ująć tak: złożone molekuły ulegają rozpadowi na swoje prostsze składniki (dążenie do minimum energii albo maksimum entropii), chyba że wytworzą mechanizmy, które będą aktywnie działać (będą miały za cel) w kierunku podtrzymania ich egzystencji. Doprecyzowując: tak jest w przypadku cząstek, które wykazują aktywność chemiczną. Jest możliwe „zamrożenie” cząstki w lokalnym minimum energii. Aby taka cząstka się rozpadła, potrzebne jest dostarczenie energii (energia aktywacji).
Jakie potrzeby ma w związku z tym gen w bakterii? To zależy od strategii, jaką obierze w dążeniu do celu – przynajmniej w teorii, bo praktyka pokazuje coś nieco odmiennego. Rozważmy hipotetycznie, jakie strategie może obrać w dążeniu do przetrwania. Niech pierwszą z nich będzie uczynienie swego nośnika niezniszczalnym i nieśmiertelnym. Drugą niech będzie rozmnażanie się, replikowanie, które sprawia, że śmierć jednego konkretnego nośnika nie doprowadzi do zagłady genu.
Te dwie strategie generują odmienne zestawy potrzeb. Dla nośnika nastawionego na replikację rozmnażanie się jest potrzebą, warunkiem koniecznym przetrwania. Dla nośnika nastawionego na nieśmiertelność odporność na wszelkie czynniki środowiskowe jest potrzebą, warunkiem koniecznym.
Co interesujące, warunki te niekoniecznie się wykluczają i może być tak, iż nośnik dąży do spełnienia obu! Wydaje się, że spełnienie chociaż jednego z nich jest konieczne do zrealizowania strategii przetrwania. To ciekawy niuans, bo w związku z tym widzimy, że o tym, co jest potrzebą decyduje nie tylko cel, ale również strategia dążenia do celu. W związku z tym możemy mówić o takich koncepcjach jak minimalny zbiór potrzeb, zamienność potrzeb (wystarczy, że jedna z potrzeb ze zbioru jest spełniona, by cel był osiągalny).
Na koniec tego przykładu jeszcze wyjaśnienie: w praktyce strategia nieśmiertelności nie działa i praktycznie wszystkie organizmy idą ścieżką rozmnażania się. Jednak elementy strategii nieśmiertelności są obecne, choć już w zmodyfikowanej formie: bądź dość wytrzymały i długożyjący, by się skutecznie i wielokrotnie rozmnożyć. Bardziej realistyczna lista potrzeb genu to: rozmnożyć się, pozyskać energię, pobierać i selekcjonować informację i reagować na środowisko. Można dyskutować, na ile są to samodzielne potrzeby, a na ile się wzajemnie przenikają lub się w sobie zawierają.
Zachcianka
W kontekście powyższych rozważań proponuję następującą definicję zachcianki: zachcianka to potrzeba lub coś przydatnego do osiągnięcia celu innego niż obecnie realizowany, a konkretnie celu mniej istotnego (przynajmniej w danym momencie).
Jakie są pewne praktyczne konsekwencje takiej definicji? Rozważmy kilka. Niektóre okażą się dość nieintuicyjne.
System pozbawiony woli też może mieć zachcianki, o ile ma więcej niż jeden cel oraz między jego celami istnieje hierarchia albo jeśli są aktywne w innych chwilach czasu. Ta obserwacja jest nieco zaskakująca, ale jest naturalną konsekwencją ogólnego spojrzenia na cele i potrzeby, jakie obraliśmy wcześniej. Osobnym pytaniem jest, czy taki system może zrealizować zachciankę, bo jedna rzecz to ją mieć – inna za nią podążyć. Odpowiedź także wydaje się być twierdząca, o ile system jest zdolny do popełniania błędów, a praktycznie każdy realistyczny system jest do tego zdolny. Jeśli tak, to taki błąd właśnie może być przyczynkiem do podążenia za zachcianką, gdy korzystniej dla systemu byłoby tego nie czynić.
System, który ma tylko jeden cel nie może mieć zachcianek. Czyli nie istnieje nic, co mogłoby go odwodzić od dążenia do celu. Na ile takie systemy są realistyczne, jest osobnym pytaniem. Trzeba jednak zauważyć, to już z praktycznymi konsekwencjami, że powinno być prawdą: im mniej celów, tym mniej zachcianek. A tę obserwację możemy już wykorzystać do projektowania naszych celów!
W przypadku celów o bardzo zbliżonej wadze granica między potrzebą a zachcianką może być bardzo płynna. To może prowadzić do pozornie trudnych decyzji, gdy wybór pomiędzy dwiema opcjami wydaje się być nieomal niemożliwy. Warto zastanowić się w takiej sytuacji, czy wybór, który przed nami stoi, nie jest aby obojętny. To może mieć miejsce szczególnie, gdy cele nie są ze sobą sprzeczne. Czasem przysłowiowy rzut monetą będzie wyśmienitym mechanizmem decyzyjnym.
Nie każda zachcianka jest czymś negatywnym. Jeżeli jej spełnienie jest obojętne względem nadrzędnego celu, a przybliża nas do osiągnięcia celu pobocznego, to jej zaspokojenie może wręcz okazać się korzystne. Zależnie od wagi celów nawet zachcianka utrudniająca jeden z nich może okazać się ogólnie korzystna.
Jeżeli dwa cele nakładają się na siebie, to coś może być jednocześnie potrzebą i zachcianką. Jeżeli sprzyja realizacji celu nadrzędnego w danej strategii, to jest potrzebą. Jeśli jednocześnie jest potrzebą względem innego, mniej istotnego celu lub sprzyja jego realizacji, to jest zachcianką. Warto o tym pamiętać i nie odrzucać od ręki każdej zachcianki jako niekorzystnej. W takiej sytuacji warto o niej myśleć po prostu jako o potrzebie.
Jeżeli często natykamy się na sytuację, gdy mamy zachcianki sprzeczne z naszym nadrzędnym celem, to może być sygnał głębszego konfliktu celów lub wartości. Może być niezwykle przydatne przeanalizowanie tych zachcianek, by zrozumieć, jakiemu celowi służą i czy to faktycznie „nasz” cel. Pamiętajmy, że człowiek jest skomplikowanym, złożonym bytem i niekoniecznie zdajemy sobie sprawę z każdego celu realizującego się w nas.
Tak jak cele mogą być związane z różnymi poziomami systemu, tak i zachcianki mogą pochodzić z różnych jego poziomów. Przykładowo człowiek ma cielesność (fizyczność), która ma swoje cele (przetrwanie, wzrost, prokreacja), ale ma też refleksyjną świadomość, która ma swój zestaw celów (rozwój, zrozumienie). Cele z tych poziomów mogą być kompatybilne, ale nie muszą! Zachcianki cielesne mogą stawać na drodze planów refleksyjnej świadomości i vice versa!
Podsumowanie
W dzisiejszym tekście wyłożyliśmy pewne szczególne rozumienie pojęć celu, potrzeby i zachcianki. Celowo zachowaliśmy w tych określeniach pewien poziom ogólności, który sprawia, że pojęcia te można zaaplikować zarówno do bytów świadomych, jak i systemów pozbawionych elementu świadomości. Przejrzeliśmy także katalog pewnych właściwości zachcianki, które mogą się okazać przydatne w praktyce.
Za dwa tygodnie zastanowimy się, jak pojęcia te łączą się z niedawno dyskutowanym komfortem oraz szeroko omawianymi w przeszłości wartościami.
Newsletter
Newsletter to wysyłany cyklicznie email zawierający informację o tym, co nowego pojawiło się na blogu, a także dodatkowe treści rozwijające, komentujące i pogłębiające tematykę bloga.
Jeżeli chcecie być na bieżąco z najnowszymi materiałami i chcielibyście otrzymywać jeszcze więcej stoickich treści, to zapraszam do subskrypcji!
Jako prezent na start otrzymacie krótki dokument przedstawiający praktyczne porady, jak wykonywać poranny i wieczorny przegląd siebie!
PS. Kilka słów zza kulis
Przy pisaniu tego tekstu korzystałem z pomocy sztucznej inteligencji – konkretnie ChatGPT od OpenAI. To narzędzie pomagało mi w korekcie tekstu.
